
Sprawy o zachowek należą do najczęstszych spraw spadkowych. Bardzo często pojawiają się wtedy, gdy jedno z dzieci zostało pominięte w testamencie, gdy cały majątek został zapisany tylko jednemu spadkobiercy albo gdy jeszcze za życia rodzic przekazał znaczne składniki majątku wybranej osobie. Może chodzić nie tylko o dom, mieszkanie, gospodarstwo rolne lub działkę, ale również o darowizny pieniężne, środki na zakup nieruchomości, samochód, udziały w majątku, kosztowne wyposażenie, a w bardziej złożonych sprawach także o składniki majątkowe związane z działalnością gospodarczą lub fundacją rodzinną.
W potocznym rozumieniu często mówi się, że „dziecku należy się część po rodzicach”. Prawnie sprawa wygląda jednak bardziej precyzyjnie. Zachowek nie jest automatycznym udziałem w konkretnym przedmiocie majątkowym. Nie oznacza, że osoba uprawniona staje się współwłaścicielem domu, mieszkania czy gospodarstwa. Zachowek jest przede wszystkim roszczeniem pieniężnym, które ma chronić najbliższych członków rodziny spadkodawcy przed całkowitym lub nadmiernym pominięciem przy dziedziczeniu.
Podstawową regulację zawiera art. 991 kodeksu cywilnego. Zgodnie z tym przepisem zachowek przysługuje zstępnym, małżonkowi oraz rodzicom spadkodawcy, o ile osoby te byłyby powołane do spadku z ustawy. W praktyce po śmierci rodzica osobami najczęściej uprawnionymi do zachowku są dzieci, a w niektórych sytuacjach także wnuki.
Zachowek nie przysługuje każdemu członkowi rodziny. Krąg osób uprawnionych jest ograniczony. Z art. 991 § 1 k.c. wynika, że uprawnionymi są zstępni spadkodawcy, jego małżonek oraz rodzice, ale tylko wtedy, gdy byliby powołani do dziedziczenia z ustawy.
Oznacza to, że co do zasady zachowku mogą domagać się dzieci po rodzicach, małżonek po zmarłym małżonku, a rodzice po dziecku, jeżeli w konkretnym układzie dziedziczyliby z ustawy. Zachowek nie przysługuje natomiast automatycznie rodzeństwu spadkodawcy, bratankom, siostrzeńcom, kuzynom czy dalszym krewnym.
Przykładowo, jeżeli ojciec pozostawił dwoje dzieci, a w testamencie cały majątek zapisał tylko jednemu z nich, drugie dziecko może rozważyć wystąpienie z roszczeniem o zachowek. Podobnie będzie w sytuacji, gdy formalnie nie ma istotnego majątku spadkowego, ponieważ za życia rodzic przekazał znaczną część majątku jednemu dziecku w drodze darowizny.
Trzeba jednak każdorazowo ustalić, kto rzeczywiście należał do kręgu spadkobierców ustawowych. Inaczej wygląda sytuacja, gdy spadkodawca pozostawił małżonka i dzieci, inaczej gdy był wdowcem, a jeszcze inaczej, gdy nie miał dzieci, ale żyli jego rodzice. Ustalenie prawidłowego kręgu osób uprawnionych jest pierwszym etapem analizy każdej sprawy o zachowek.
Wysokość zachowku również wynika z art. 991 § 1 k.c. Co do zasady uprawnionemu przysługuje połowa wartości udziału spadkowego, który przypadłby mu przy dziedziczeniu ustawowym. Jeżeli jednak uprawniony jest trwale niezdolny do pracy albo jeżeli zstępny uprawniony jest małoletni, zachowek wynosi dwie trzecie wartości tego udziału.
Nie można więc prawidłowo obliczyć zachowku bez wcześniejszego ustalenia udziału spadkowego, który przypadłby danej osobie przy dziedziczeniu ustawowym. Dopiero od tego udziału oblicza się odpowiednią część: połowę albo dwie trzecie.
Przykładowo, jeżeli spadkodawca pozostawił dwoje pełnoletnich dzieci i nie pozostawił małżonka, każde dziecko przy dziedziczeniu ustawowym dziedziczyłoby po połowie. Jeżeli jedno dziecko zostało pominięte, jego zachowek wynosi zasadniczo połowę z tego udziału, czyli jedną czwartą wartości substratu zachowku. Jeżeli jednak dziecko byłoby małoletnie albo trwale niezdolne do pracy, wysokość zachowku mogłaby wynosić dwie trzecie z udziału ustawowego.
W praktyce najwięcej problemów nie powstaje jednak przy samym ułamku, lecz przy ustaleniu wartości majątku, od którego zachowek powinien być liczony.
W sprawach o zachowek kluczowe znaczenie ma tzw. substrat zachowku. Jest to wartość, od której oblicza się należny zachowek. Nie zawsze jest to wyłącznie wartość majątku pozostawionego przez spadkodawcę w dniu śmierci.
Przy obliczaniu zachowku bierze się pod uwagę czystą wartość spadku, a więc aktywa pomniejszone o długi spadkowe. Następnie, w określonych przypadkach, dolicza się do tej wartości darowizny oraz zapisy windykacyjne dokonane przez spadkodawcę. Wynika to z art. 993 § 1 k.c., zgodnie z którym przy obliczaniu zachowku nie uwzględnia się zapisów zwykłych i poleceń, natomiast dolicza się do spadku darowizny oraz zapisy windykacyjne dokonane przez spadkodawcę.
To właśnie dlatego w sprawach o zachowek często analizuje się nie tylko testament i postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku, ale także akty notarialne darowizn, historię rachunków bankowych, umowy przekazania majątku, dokumenty dotyczące nieruchomości, księgi wieczyste oraz wcześniejsze rozliczenia rodzinne.
W bardziej złożonych sprawach, zwłaszcza przy większych majątkach, znaczenie mogą mieć również przepisy dotyczące fundacji rodzinnej. Aktualne przepisy przewidują bowiem możliwość doliczania do spadku także funduszu założycielskiego fundacji rodzinnej oraz określonego mienia otrzymanego w związku z rozwiązaniem fundacji rodzinnej. W typowych sprawach rodzinnych najczęściej chodzi jednak o klasyczne darowizny: dom, mieszkanie, działkę, gospodarstwo, pieniądze albo inne wartościowe składniki majątkowe.
Błędem jest sprowadzanie sprawy o zachowek wyłącznie do nieruchomości. Rzeczywiście w praktyce najczęściej spór dotyczy domu, mieszkania, gospodarstwa rolnego albo działek, ponieważ są to składniki majątku o największej wartości. Nie oznacza to jednak, że inne darowizny są bez znaczenia.
Przy zachowku znaczenie mogą mieć w szczególności darowizny nieruchomości, darowizny udziałów w nieruchomościach, środki pieniężne przekazane przelewem lub w gotówce, pieniądze przekazane na zakup mieszkania albo budowę domu, samochody, wartościowe ruchomości, udziały w spółkach, przedsiębiorstwo albo jego zorganizowana część, a także spłaty kredytów lub innych zobowiązań dokonane przez spadkodawcę za jednego z członków rodziny.
Oczywiście nie każda pomoc rodzinna będzie od razu doliczana do spadku. Art. 994 § 1 k.c. przewiduje, że przy obliczaniu zachowku nie dolicza się drobnych darowizn zwyczajowo przyjętych w danych stosunkach. Chodzi na przykład o typowe prezenty okolicznościowe, zwyczajową pomoc albo drobne przysporzenia, które nie mają istotnego znaczenia majątkowego.
W praktyce granica pomiędzy zwykłą pomocą rodzinną a darowizną istotną dla zachowku może być sporna. Inaczej sąd może ocenić zwykły prezent świąteczny, a inaczej przekazanie kilkudziesięciu tysięcy złotych na wkład własny do kredytu, zakup samochodu albo generalny remont domu.
W sprawach o zachowek bardzo często pojawia się argument, że „darowizna była dawno temu”, więc nie powinna mieć znaczenia. To wymaga ostrożnej analizy.
Art. 994 § 1 k.c. przewiduje zasadę, zgodnie z którą przy obliczaniu zachowku nie dolicza się darowizn dokonanych przed więcej niż dziesięciu laty, licząc wstecz od otwarcia spadku, ale dotyczy to darowizn na rzecz osób niebędących spadkobiercami albo uprawnionymi do zachowku.
W praktyce oznacza to, że dziesięcioletni termin nie działa tak prosto, jak często zakładają strony sporów rodzinnych. Jeżeli darowizna została dokonana na rzecz dziecka spadkodawcy, które samo należy do kręgu spadkobierców albo osób uprawnionych do zachowku, może podlegać doliczeniu mimo upływu wielu lat od jej dokonania.
To ma ogromne znaczenie w typowych sprawach rodzinnych. Jeżeli rodzic wiele lat przed śmiercią przekazał jednemu dziecku dom, gospodarstwo lub znaczną kwotę pieniędzy, pozostałe dzieci nie powinny automatycznie zakładać, że upływ dziesięciu lat zamyka im drogę do roszczeń. Z drugiej strony osoba pozwana również powinna dokładnie zbadać, czy konkretna darowizna rzeczywiście podlega doliczeniu, komu została przekazana i jaki był jej charakter.
Kolejnym istotnym problemem jest wycena darowizn. W sprawach o zachowek nie wystarczy ustalić, że darowizna miała miejsce. Trzeba jeszcze ustalić jej wartość według zasad przewidzianych w kodeksie cywilnym.
Zgodnie z art. 995 § 1 k.c., wartość przedmiotu darowizny oblicza się według stanu z chwili jej dokonania, ale według cen z chwili ustalania zachowku. Jest to jedna z najważniejszych zasad w praktyce spraw o zachowek.
Przykładowo, jeżeli rodzic darował dziecku dom w złym stanie technicznym, a obdarowane dziecko przez kolejne lata dokonało kosztownych remontów, rozbudowy albo modernizacji, nie można automatycznie przyjąć dzisiejszej wartości domu w jego aktualnym stanie jako wartości darowizny. Należy ustalić, jaki był stan nieruchomości w chwili darowizny, a dopiero następnie wycenić ten stan według aktualnych cen.
Ta sama zasada może mieć znaczenie nie tylko przy nieruchomościach, ale również przy innych składnikach majątkowych. Jeżeli przedmiot darowizny zmienił swoją wartość wskutek nakładów osoby obdarowanej, zmian rynkowych albo upływu czasu, konieczne jest precyzyjne oddzielenie wartości samej darowizny od wartości późniejszych działań osoby obdarowanej.
W sprawach sądowych bardzo często konieczne jest przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego rzeczoznawcy. Dotyczy to zwłaszcza nieruchomości, gospodarstw rolnych, lokali mieszkalnych, działek budowlanych oraz składników majątkowych, których wartość strony oceniają skrajnie odmiennie.
Tak. Sprawa o zachowek nie polega wyłącznie na sprawdzeniu, co otrzymała osoba pozwana. Trzeba również ustalić, czy osoba dochodząca zachowku sama wcześniej otrzymała od spadkodawcy określone korzyści.
Zgodnie z art. 996 § 1 k.c., darowiznę oraz zapis windykacyjny dokonane przez spadkodawcę na rzecz uprawnionego do zachowku zalicza się na należny mu zachowek. Jeżeli więc osoba domagająca się zapłaty wcześniej otrzymała od rodzica istotną darowiznę, środki pieniężne, udział w nieruchomości albo inne przysporzenie, może to zmniejszyć albo nawet wyłączyć jej roszczenie.
W praktyce może to mieć duże znaczenie. Nierzadko zdarza się, że jedna osoba wskazuje na darowiznę otrzymaną przez rodzeństwo, ale pomija fakt, że sama wcześniej otrzymała od rodziców pieniądze na zakup mieszkania, pomoc w spłacie kredytu, samochód albo środki na rozpoczęcie działalności gospodarczej. Takie okoliczności trzeba ustalić przed skierowaniem sprawy do sądu albo przed zawarciem ugody.
Dodatkowo art. 997 k.c. przewiduje, że jeżeli uprawnionym do zachowku jest zstępny spadkodawcy, na należny mu zachowek zalicza się poniesione przez spadkodawcę koszty wychowania oraz wykształcenia ogólnego i zawodowego, o ile koszty te przekraczają przeciętną miarę przyjętą w danym środowisku. Przepis ten ma zastosowanie rzadziej, ale w określonych sprawach może stanowić istotny element argumentacji.
Zachowek bardzo często pojawia się w sprawach, w których spadkodawca pozostawił testament. Trzeba jednak podkreślić, że samo pominięcie osoby najbliższej w testamencie nie zawsze oznacza skuteczne pozbawienie jej zachowku.
Spadkodawca może powołać do całości spadku tylko jedną osobę. Może też powołać osobę spoza najbliższej rodziny. Testament jako taki może być ważny i skuteczny, a mimo to osoby najbliższe mogą mieć roszczenie o zachowek przeciwko spadkobiercy testamentowemu.
Inną instytucją jest wydziedziczenie. Zgodnie z art. 1008 k.c. spadkodawca może w testamencie pozbawić zstępnych, małżonka i rodziców zachowku, jeżeli zachodzi jedna z przesłanek wskazanych w tym przepisie. Chodzi między innymi o uporczywe postępowanie w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego wbrew woli spadkodawcy, dopuszczenie się względem spadkodawcy albo jednej z najbliższych mu osób określonego umyślnego przestępstwa albo uporczywe niedopełnianie względem spadkodawcy obowiązków rodzinnych.
Wydziedziczenie nie może być jednak pustą formułą wpisaną do testamentu bez realnej podstawy. Z art. 1009 k.c. wynika, że przyczyna wydziedziczenia powinna wynikać z treści testamentu. W praktyce sąd może badać, czy wskazana przyczyna rzeczywiście istniała i czy uzasadniała pozbawienie uprawnionego prawa do zachowku.
Dlatego osoba wydziedziczona nie zawsze jest pozbawiona możliwości działania. Jeżeli przyczyna wydziedziczenia była pozorna, nieprawdziwa, zbyt ogólna albo nie odpowiadała przesłankom ustawowym, można rozważać kwestionowanie skuteczności wydziedziczenia.
Zasadniczo roszczenie o zachowek kieruje się przeciwko spadkobiercy. Wynika to z art. 991 § 2 k.c., zgodnie z którym jeżeli uprawniony nie otrzymał należnego mu zachowku w innej postaci, przysługuje mu przeciwko spadkobiercy roszczenie o zapłatę sumy pieniężnej potrzebnej do pokrycia albo uzupełnienia zachowku.
Nie zawsze jednak spadkobierca będzie jedyną osobą, która może odpowiadać za zachowek. Jeżeli uprawniony nie może otrzymać należnego zachowku od spadkobiercy, przepisy przewidują możliwość kierowania roszczeń także do innych osób, w szczególności do osób, które otrzymały od spadkodawcy darowizny doliczane do spadku.
Art. 1000 § 1 k.c. stanowi, że jeżeli uprawniony nie może otrzymać należnego mu zachowku od spadkobiercy albo osoby, na rzecz której został uczyniony zapis windykacyjny, może żądać od osoby, która otrzymała od spadkodawcy darowiznę doliczoną do spadku, sumy pieniężnej potrzebnej do uzupełnienia zachowku. Odpowiedzialność obdarowanego jest jednak ograniczona do granic wzbogacenia będącego skutkiem darowizny.
To szczególnie istotne w sprawach, w których spadek jest formalnie „pusty”, ponieważ główny majątek został rozdysponowany jeszcze za życia spadkodawcy. W takich sytuacjach nie wystarczy stwierdzić, że w spadku nic nie zostało. Trzeba zbadać wcześniejsze rozporządzenia majątkiem i ustalić, czy dają one podstawę do roszczeń o uzupełnienie zachowku.
Otrzymanie wezwania do zapłaty zachowku nie oznacza automatycznie, że żądana kwota jest prawidłowa. W praktyce wezwania do zapłaty bardzo często zawierają kwoty zawyżone, obliczone w sposób uproszczony albo nieuwzględniający wszystkich okoliczności sprawy.
Osoba zobowiązana do zapłaty może bronić się na kilku płaszczyznach. Po pierwsze, można kwestionować samą zasadę odpowiedzialności, na przykład wtedy, gdy osoba żądająca zapłaty nie należy do kręgu uprawnionych albo została skutecznie wydziedziczona. Po drugie, można kwestionować wysokość udziału spadkowego przyjętego do obliczeń. Po trzecie, można podważać wartość majątku spadkowego albo darowizn. Po czwarte, można wykazywać, że osoba dochodząca zachowku sama otrzymała wcześniej przysporzenia podlegające zaliczeniu na zachowek.
W wielu sprawach istotne znaczenie mają również nakłady dokonane przez osobę obdarowaną, stan nieruchomości z chwili darowizny, obciążenia majątku, długi spadkowe, wcześniejsze spłaty rodzinne, ugody, potwierdzenia przelewów, a także okoliczności związane z relacjami rodzinnymi.
W wyjątkowych przypadkach możliwe jest również powołanie się na art. 5 k.c., czyli zarzut nadużycia prawa podmiotowego. Taki argument powinien być jednak stosowany ostrożnie. Sam konflikt rodzinny nie wystarczy. Konieczne jest wykazanie szczególnych okoliczności, które sprawiają, że dochodzenie zachowku w określonej wysokości byłoby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.
Od kilku lat szczególne znaczenie praktyczne ma art. 997¹ k.c. Przepis ten przewiduje, że osoba zobowiązana do zaspokojenia roszczenia z tytułu zachowku może żądać odroczenia terminu jego płatności, rozłożenia zachowku na raty, a w wyjątkowych przypadkach także jego obniżenia. Sąd powinien brać pod uwagę sytuację osobistą i majątkową zarówno uprawnionego do zachowku, jak i zobowiązanego do jego zapłaty.
To bardzo ważne rozwiązanie w praktyce. Często osoba pozwana o zachowek nie otrzymała pieniędzy, lecz nieruchomość. Może mieszkać w odziedziczonym domu, prowadzić gospodarstwo albo posiadać majątek, którego nie da się łatwo spieniężyć bez poważnej szkody. Jednocześnie roszczenie o zachowek ma charakter pieniężny i może opiewać na wysoką kwotę.
Rozłożenie płatności na raty albo odroczenie terminu zapłaty może pozwolić uniknąć sytuacji, w której osoba zobowiązana musiałaby natychmiast sprzedać dom, mieszkanie albo gospodarstwo tylko po to, aby wykonać obowiązek zapłaty zachowku. Nie jest to jednak automatyczne. Wniosek w tym zakresie powinien być odpowiednio uzasadniony i poparty dokumentami dotyczącymi sytuacji majątkowej, dochodów, kosztów utrzymania, zobowiązań oraz realnych możliwości płatniczych.
W sprawach o zachowek bardzo ważne znaczenie ma termin przedawnienia. Zgodnie z art. 1007 k.c. roszczenia z tytułu zachowku przedawniają się zasadniczo z upływem pięciu lat.
Moment, od którego liczy się termin, zależy jednak od rodzaju roszczenia. Roszczenia uprawnionego z tytułu zachowku przeciwko spadkobiercy testamentowemu przedawniają się z upływem pięciu lat od ogłoszenia testamentu. Natomiast roszczenie przeciwko osobie zobowiązanej do uzupełnienia zachowku z tytułu otrzymanej darowizny albo zapisu windykacyjnego przedawnia się z upływem pięciu lat od otwarcia spadku, czyli od śmierci spadkodawcy.
Nie warto więc odkładać analizy sprawy na ostatnią chwilę. Przed skierowaniem pozwu trzeba zgromadzić dokumenty, ustalić krąg spadkobierców, przeanalizować testament, darowizny, księgi wieczyste, historię majątku rodzinnego oraz wstępnie oszacować wartość roszczenia. Z drugiej strony osoba pozwana powinna zawsze sprawdzić, czy roszczenie nie jest przedawnione, ponieważ skutecznie podniesiony zarzut przedawnienia może mieć decydujące znaczenie dla wyniku sprawy.
Do rzetelnej analizy sprawy o zachowek potrzebne są przede wszystkim dokumenty potwierdzające krąg spadkobierców, treść testamentu oraz historię majątku spadkodawcy. W praktyce najczęściej potrzebny będzie akt zgonu spadkodawcy, akty stanu cywilnego potwierdzające pokrewieństwo, testament, postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku albo akt poświadczenia dziedziczenia, akty notarialne darowizn, numery ksiąg wieczystych nieruchomości, dokumenty dotyczące wartości majątku oraz potwierdzenia wcześniejszych rozliczeń.
W sprawach dotyczących darowizn pieniężnych znaczenie mogą mieć potwierdzenia przelewów, historia rachunków bankowych, umowy pożyczek lub darowizn, korespondencja rodzinna, oświadczenia stron, dowody wypłat gotówki oraz dokumenty wskazujące na cel przekazania środków.
W sprawach dotyczących nieruchomości potrzebne mogą być akty notarialne, odpisy ksiąg wieczystych, wypisy z rejestru gruntów, dokumentacja budowlana, decyzje administracyjne, zdjęcia obrazujące stan nieruchomości z chwili darowizny, faktury za remonty, umowy z wykonawcami oraz dokumenty potwierdzające nakłady poniesione już przez osobę obdarowaną.
Im wcześniej zgromadzi się dokumenty, tym łatwiej ocenić, czy sprawa nadaje się do skierowania do sądu, czy możliwe jest zawarcie ugody, a także jaka kwota zachowku może być realnie uzasadniona.
Tak. W wielu przypadkach ugoda jest rozwiązaniem rozsądnym, zwłaszcza jeżeli strony są w stanie ustalić rzeczywistą wartość majątku oraz zaakceptować płatność w ratach. Ugoda pozwala ograniczyć koszty procesu, skrócić czas trwania sprawy i zmniejszyć ryzyko dalszego konfliktu rodzinnego.
Nie każda ugoda jest jednak korzystna. Przed jej podpisaniem warto dokładnie sprawdzić, czy roszczenie zostało prawidłowo obliczone, czy uwzględniono wszystkie darowizny, czy osoba żądająca zapłaty sama nie otrzymała wcześniejszych przysporzeń, czy nie doszło do przedawnienia oraz czy sposób płatności jest realny dla osoby zobowiązanej.
Dobrze przygotowana ugoda powinna precyzyjnie wskazywać strony, podstawę rozliczenia, wysokość uzgodnionej kwoty, terminy płatności, skutki braku zapłaty oraz oświadczenie, czy zapłata wyczerpuje wszelkie roszczenia z tytułu zachowku po danym spadkodawcy. W określonych sytuacjach warto rozważyć zawarcie ugody przed mediatorem albo przed sądem.
Zachowek jest instytucją, która ma chronić najbliższych członków rodziny spadkodawcy, ale jego obliczenie rzadko sprowadza się do prostego działania matematycznego. W praktyce trzeba ustalić krąg uprawnionych, udział spadkowy, wartość majątku, darowizny dokonane za życia, zapisy windykacyjne, wcześniejsze przysporzenia na rzecz osoby dochodzącej zachowku, ewentualne wydziedziczenie, przedawnienie oraz możliwości obrony osoby zobowiązanej do zapłaty.
Szczególne znaczenie mają art. 991–1011 kodeksu cywilnego, a w szczególności przepisy dotyczące osób uprawnionych do zachowku, doliczania darowizn, zasad wyceny, zaliczeń na zachowek, odpowiedzialności obdarowanego, możliwości rozłożenia świadczenia na raty oraz przedawnienia.
W sprawach o zachowek nie należy opierać się wyłącznie na ogólnym przekonaniu, że „coś się należy” albo że „darowizna była dawno temu, więc już się nie liczy”. Każda sprawa wymaga indywidualnej analizy dokumentów, historii majątku rodzinnego oraz sytuacji prawnej wszystkich uczestników sporu.
Kancelaria Adwokacka WARDA Adw. Michał Warda prowadzi sprawy spadkowe, w tym sprawy o zachowek, stwierdzenie nabycia spadku, dział spadku, rozliczenie darowizn, analizę testamentów oraz reprezentację w sporach pomiędzy spadkobiercami. W przypadku otrzymania wezwania do zapłaty zachowku albo zamiaru dochodzenia zachowku warto skonsultować sprawę jeszcze przed skierowaniem pozwu lub podpisaniem ugody.
[email protected] +48 574-991-901